DoświadczeniaPublikacje

Jak powstawała internetowa witryna PTI OP

1. Skąd wziął się pomysł – czyli potrzeba matką wynalazków.

Polskie Towarzystwo Informatyczne jest organizacją w której działalności narzędzia komunikacji elektronicznej są z natury rzeczy oczywistymi środkami informowania. Wynika to z dziedziny którą zajmują się członkowie Towarzystwa, ich informatycznych umiejętności oraz specyficznego rozproszenia organizacyjnego – członkowie PTI pracują w różnych firmach i organizacjach na terenie całego kraju i na co dzień, z reguły nie mają ze sobą bezpośredniego kontaktu. Mają więc, jak inne podobne organizacje, utrudnione możliwości przekazywania sobie bardziej złożonych informacji. Wykorzystanie elektronicznych form informowania wynika w tym przypadku także z możliwości bardzo szybkiego udostępniania informacji z dowolnego miejsca geograficznego oraz z bardzo niskich kosztów udostępniania informacji w stosunku do innych form przekazu.

Praktycznie od samego początku swojej działalności, Koło Gdańskie PTI a następnie Oddział Pomorski PTI korzystał z możliwości informowania za pośrednictwem stron internetowych. Początkowo członkowie Oddziału projektowali statyczne strony internetowe w oparciu o język HTML. Później zaczęli wykorzystywać niektóre możliwości języków XHTML, PHP oraz CSS. Niemniej stale występował problem z szybką i łatwą aktualizacją informacji. Konieczne było ręczne przygotowanie plików opisu strony z wykorzystaniem wymienionych języków a później, także ręczne załadowanie ich na serwer Web za pomocą programu ftp. Nie każdy z członków Oddziału posiadał wystarczające umiejętności programistyczne, pozwalające na przygotowanie takich stron nie mówiąc już o niebezpieczeństwach związanych z dostępem do serwera Web przez wiele osób, które na co dzień nie zajmowały się zarządzaniem serwerami.

Te niedogodności spowodowały, iż na Pierwszym Walnym Zgromadzeniu Członków Oddziału Pomorskiego PTI w dniu 12 maja 2005 roku padł wniosek o zaprojektowanie i wdrożenie całkowicie nowej witryny, ułatwiającej komunikację Oddziału ze środowiskiem zewnętrznym, która oparta zostałaby o system zarządzania treścią – tzw. CMS (Content Management System). W założeniach narzędzie to powinno umożliwiać wprowadzanie i publikowanie treści osobom nie posiadającym przygotowania programistycznego. Powinny one mieć możliwość wprowadzania treści o dowolnej porze, z dowolnego miejsca, za pomocą niemal dowolnej przeglądarki internetowej. Narzędzie powinno także oddzielić wprowadzaną treść od jej formy w taki sposób aby osoba wprowadzająca tekst nie musiała się zbytnio zastanawiać czy będzie on dobrze wyglądać w przeglądarce czytelnika.
Obserwując szybki rozwój technologii wspierających projektowanie witryn internetowych, ich duży przyrost ilościowy oraz stale malejące koszty hostingu internetowego wydawało się, że postawione zadanie będzie dość łatwe do osiągnięcia. Jednak od pojawienia się pomysłu do jego realizacji droga okazała się nadspodziewanie długa.

2. Kto to zrobi i za ile?

Z punktu widzenia zarządzania projektem informatycznym wiemy, że realizacja każdego projektu wymaga „konsumpcji” pewnych zasobów. Projektowanie witryny internetowej także pochłania te zasoby. Oprócz dużego zapasu optymizmu, którym musimy dysponować przez cały czas projektowania, trzeba określić co witryna powinna robić. Trzeba także zdefiniować jak ma to robić i w jakim czasie. Wymagania te trzeba później zapisać, zaprogramować, zainstalować, przetestować i wprowadzić poprawki – jeśli zaistnieje taka potrzeba.
Te czynności prosto przekładają się na czas który musimy poświęcić na realizację jasno zdefiniowanych zadań w projekcie. W trakcie układania planu projektu okazało się, że zadania te będzie zrealizować kilka osób posiadających umiejętności analizowania potrzeb, posługiwania się kilkoma językami programowania (o nich później), administrowania systemami internetowymi a nawet dokumentowania projektu. Pojawiła się więc potrzeba utworzenia zespołu projektowego. Członkowie zespołu teoretycznie mogliby ponosić samodzielnie koszty swojej pracy pracując jako tzw. wolontariusze (PTI jest organizacją, której członkowie często pracują nie pobierając wynagrodzenia). Wcześniejsze doświadczenia pokazały jednak, że trudno będzie liczyć na taki rodzaj pracy. Nasi członkowie są zazwyczaj mocno zajęci sprawami zawodowymi i nie będą w stanie zaangażować się w dłuższym okresie czasu do pracy przy realizacji projektu.
Z projektem tego typu wiążą się również wydatki jakie należy ponieść na inne, drobniejsze ale istotne rzeczy np.: na odpowiednie wyposażenie osób w sprzęt (komputery, serwery), oprogramowanie, drobne doraźne wydatki (papier, rozmowy telefoniczne, dojazdy itp.).
Skoro nie można było utworzyć stałego zespołu z własnych członków wniosek nasuwał się sam – należało zlecić wykonanie prac deweloperskich jakiejś firmie na zewnątrz Towarzystwa.
Pojawił się jednak następny problem – skąd wziąć na to pieniądze? Oddział Pomorski PTI oprócz składek członkowskich w wysokości 80 zł na Członka (z wyłączeniem studentów, którzy płacą połowę) praktycznie nie posiada żadnych innych stałych przychodów. Już bardzo pobieżna analiza planu projektu pokazała, że członkowie zespołu, którzy powinni być zatrudnieni w projekcie będą musieli przepracować w nim minimum kilka miesięcy. Patrząc na koszty projektu wyłącznie z punktu widzenia wynagrodzeń projektantów jasno widać, że nawet konsumpcja całego rocznego budżetu Oddziału nie pozwoliłby na zrealizowanie takiego projektu.
Jedynym rozwiązaniem stało się poszukanie sponsora, który zapłaciłby za wykonanie tego projektu. Jak się niebawem okazało, dzięki kontaktom członków PTI OP znalazła się firma informatyczna, która pokryła praktycznie całość kosztów tego projektu. Co więcej – pomogła w jego realizacji udostępniając wykwalifikowany zespół projektantów i programistów. Nie wymienię tutaj nazwy tej firmy aby nie zostać posądzonym o kryptoreklamę 🙂
Przyjęto, że w skład zespołu projektowego, oprócz ludzi z firmy sponsorującej całe to przedsięwzięcie, będzie mógł wejść każdy członek Pomorskiego Oddziału PTI który wyrazi chęć pracy. Założono też, że większość uzgodnień i dokumentów będzie przesyłana pomiędzy członkami zespołu projektowego drogą elektroniczną, tak aby zminimalizować zaangażowanie czasowe członków zespołu związane z organizacją spotkań roboczych.
Aby maksymalnie ułatwić komunikację wewnątrz zespołu, utworzono specjalną listę e-mail dla projektu. Udostępniono także internetowe narzędzie zarządzania projektami, które pozwalało na definiowanie zadań, przyporządkowywanie zasobów, kontrolę wykonania zadań oraz składowanie dokumentów projektowych.
Projekt formalnie rozpoczęto we wrześniu 2005 r. Założono, że witryna zostanie uruchomiona do końca grudnia 2005 roku.

3. Hm…. – to jakie są nasze potrzeby?

Zgodnie z kanonem inżynierii oprogramowania, pracę należało rozpocząć od zdefiniowania wymagań.
Prace związane z definiowaniem wymagań rozpoczęto dość wcześnie – jeszcze przed formalnym rozpoczęciem projektu. Tu pojawił się pierwszy problem. Okazało się, że dość trudno było nam precyzyjnie określić wymaganą funkcjonalność witryny internetowej – witryny, która byłaby odpowiednia dla dość specyficznej organizacji jaką jest Oddział PTI.
Chociaż na pierwszy rzut oka określanie wymagań dla witryn wydaje się łatwe (mamy ich całą masę – wystarczy im się po prostu przyjrzeć) musieliśmy nie tylko zastanowić się nad funkcjonalnością witryny lecz także pomyśleć nad sposobem funkcjonowania Oddziału PTI. Witryna z założenia miała przecież wpierać tę działalność. Do tego doszły elementy strategii działania PTI w przyszłości. W początkowych zamysłach witryna miała mieć charakter wyłącznie informacyjny. Wraz z coraz dokładniejszym omawianiem celów które witryna powinna zaspokoić pojawiały się nowe, coraz ciekawsze ale i coraz trudniejsze do zrealizowania pomysły wprowadzające coraz więcej interakcji użytkownika. Czasami pomysły te były dosyć rozbieżne – tak to z reguły bywa w trakcie pracy wielu osób. Ostatecznie, przed formalnym rozpoczęciem projektu udało się określić główne cele i ogólne wymagania wobec witryny. Nie będę przytaczał tu pełnych zapisów wymagań, przytoczę jedynie najistotniejsze ich fragmenty.

Cele witryny określono następująco:

  • sprawny kanał komunikacyjny pomiędzy członkami PTI OP,
  • promocja działalności PTI OP na terenie kraju,
  • udostępnianie podstawowych informacji o PTI OP w języku angielskim,
  • promocja członków PTI OP na lokalnym rynku pracy i kompetencji,
  • wsparcie realizowanych projektów w zakresie działalności statutowej i gospodarczej PTI OP,
  • elektroniczne archiwum działalności PTI OP.

Zdefiniowano również wstępne wymagania:

  • przyjazny wygląd i obsługa witryny dla użytkowników,
  • łatwe dodawanie nowych treści dla osób nie posiadających umiejętności informatycznych,
  • możliwość łatwej rozbudowy funkcjonalnej witryny,
  • zabezpieczenie danych składowanych poprzez witrynę w bazie danych,
  • zabezpieczenie techniczne serwisu w wypadku wystąpienia awarii,
  • możliwie niskie koszty utrzymania witryny,
  • konieczna kontrola dostępu za pomocą kont: administrator i redaktor.

Wymagania te nie miały wymiernego charakteru (co oznacza np. przyjazny wygląd?), jednak były takie jakie były a nasza firma sponsorska zdecydowała się je zaspokoić pomimo ogólności zapisów. Z perspektywy czasu sądzę, że znacznie lepiej byłoby aby wymagania były bardziej konkretne – umożliwiłyby to np. prototypy aplikacji wykonane w oparciu o jakikolwiek program graficzny lub nawet narysowane na kartce papieru!

Określono najważniejszy zakres informacyjny oraz niektóre funkcje, wraz z pewnymi zasadami ich działania (ich pełny opis pominąłem w tym artykule):

  • Aktualności – informacje o wydarzeniach w działalności PTI OP (newsy) które już się odbyły lub o planowanych wydarzeniach, publikowane w postaci krótkiego tekstu na pierwszej stronie witryny. Wskazana możliwość załączenia małego obrazka na początku.
  • Imprezy – informacje o konferencjach, seminariach i spotkaniach, które mają się odbyć lub już się odbyły. Wskazana możliwość umieszczania tekstu wraz ze zdjęciami z imprez (z reguły kilka, kilkanaście zdjęć).
  • Członkowie – informacje o członkach PTI OP.
  • Szkolenia i certyfikaty – informacje o przeprowadzanych przez PTI OP szkoleniach i certyfikacjach.
  • ECDL (European Computer Driving License) – podstawowe informacje o ECDL z przekierowaniem na oficjalną stronę ECDL.
  • Izba Rzeczoznawców PTI OP – informacje o rzeczoznawcach PTI Oddziału Pomorskiego.
  • Szkolenia PTI – informacje o szkoleniach.
  • Praca – ogłoszenia o pracy dla członków PTI OP.
  • Ogłoszenia – ogłoszenia o własnej działalności członków PTI.
  • Biuletyn – Nie częściej niż 1x w tygodniu na adresy e-mail członków PTI wysyłany biuletyn (linki) do wszystkich nowych informacji zamieszczonych na witrynie.
  • Bannery – możliwość zarządzania bannerami na głównej stronie witryny (dodawanie grafik, ustalanie czasu publikacji).
  • Organizacja – podstawowe nformacje o działalności PTI OP.
  • Misja i wizja – opis wizji dzialalności PTI OP.
  • Zarząd – lista Zarządu PTI OP.
  • Statut i regulaminy – treść Statutu, treści regulaminów, załączniki PDF.
  • Jak wstąpić do PTI? – skrócony opis zasad wstępowania do PTI.
  • Składki – wysokość składek, konta bankowe.
  • Odnośniki partnerskie – linki do zaprzyjaźnionych z PTI OP firm i instytucji.
  • Instytucje – nazwa instytucji, krótki opis instytucji, logo instytucji, link do witryny instytucji.
  • Przedsiębiorstwa – nazwa firmy, krótki opis firmy, logo firmy, link do witryny firmy.

Zdefiniowane zostały również inne, dodatkowe wymagania:

  • Witryna będzie współpracować z forum dyskusyjnym i listą dyskusyjną. Przy projektowaniu witryny należy uwzględnić możliwość transferu ustawień kont użytkowników do formu i listy dyskusyjnej.
  • Witryna powinna zostać zaprojektowana zgodnie z obowiązującymi standardami definiowanymi przez organizacje normatywne (np. W3C).
  • Witryna powinna zostać zaprojektowana w oparciu o szablony wyglądu strony tak aby można było ją łatwo modyfikować w przyszłości.

Niektóre sformułowania mogą wydawać się w tej chwili trywialne (choćby wymaganie dotyczące wykorzystania szablonów stron – dzisiaj praktycznie już się nie projektuje inaczej), gdy witryna już działa. Nie były one jednak takie oczywiste w momencie rozpoczynania prac nad projektem.
Z tak sformułowanych celów wynika również, że projekt ten jeszcze się nie zakończył. Równie ważne, o ile nie ważniejsze od funkcji udostępnianych przez witrynę są zawarte na witrynie informacje. Muszą się one na niej znaleźć zarówno w odpowiedniej ilości jak i jakości. Tylko wtedy użytkownicy korzystając z informacji będą korzystać z witryny. Informacji tych nie da się uzyskać zlecając pracę zewnętrznej firmie.

4. Po omacku i we mgle – jak dotrzeć do celu?

Mając z grubsza nakreślone cele i wymagania zespół zabrał się do pracy.

Szczegóły funkcjonalne

Praca ta w początkowej fazie polegała na dość swobodnej wymianie poglądów na liście e-mailowej. Miało to na celu określenie zarówno wyglądu witryny jak i zachowania poszczególnych jej elementów. Efektem tej pracy miały być jednoznaczne wytyczne dla programistów. Swoboda wypowiedzi okazała się jednak, moim zdaniem, bardzo zwodnicza. Pomimo dużej łatwości wymiany poglądów, dość trudno było nam dojść w dostatecznie krótkim czasie do jednoznacznych ustaleń. Nie wszyscy mogli też wyrażać swe opinie odpowiednio szybko – np. ze względu na brak stałego dostępu do Internetu.
Bardzo istotne okazały się dość częste, zasadnicze różnice w opiniach, np. w kwestii uprawnień użytkowników do publikowania treści. Z jednej strony pojawiły się poglądy, że każda publikacja powinna być autoryzowana przez Redaktora a z drugiej, że nikt nie powinien mieć żadnych ograniczeń (podobnie jak w Wiki). Czasami wydawało się mi się, że trudno będzie nam wypracować kompromis funkcjonalny.
Brak dostatecznie częstych spotkań „twarzą w twarz” pomiędzy przedstawicielami PTI a programistami wykonawcy witryny powodował, że czas biegł szybko (on zawsze szybko biegnie) a ostateczne decyzje nie zapadały. Dzisiaj śmiało mogę stwierdzić, że nie należy przeceniać wagi komunikacji elektronicznej – bezpośredni kontakt człowieka z człowiekiem (nawet w projektach internetowych) jest niezwykle ważny.

Okazało się też, iż zaprojektowanie witryny internetowej to zadanie, które dosyć istotnie różni się od wdrożenia np. programu obsługi magazynu. Jest to w dużej mierze zaprojektowanie funkcji i dostosowanie systemu do specyficznych potrzeb odbiorcy a nie parametryzacja systemu i kosmetyczne poprawki. Jego istotną, absolutnie wyróżniającą cechą jest wygląd. Szata graficzna jest szalenie istotna. Należy pamiętać, że jednym z elementów wyglądu jest treść (!). W projekcie, w początkowej fazie, dosyć rzadko wykorzystywaliśmy narzędzia prototypowania (np. tworzenie tzw. „story-board-ów”). Co prawda zwiększyłoby to wstępny nakład pracy, ale pozwoliłoby bardzo wcześnie na wyeliminowanie wielu problemów związanych zarówno z wyglądem jak i układem logicznym poszczególnych funkcji i treści. W naszym projekcie dość często zmienialiśmy sposób działania i wygląd witryny. Należy pamiętać jeszcze, że witryna internetowa posiada unikatową cechę „teleportacji” z jednego miejsca w inne. Ta cecha zmusza do zaprojektowania intuicyjnie poprawnego zestawu elementów nawigacyjnych – tak aby użytkownik łatwo mógł odnaleźć poszukowaną informację. Zdecydowanie warto położyć nacisk na opracowanie już na początku projektu dobrze zdefiniowanych prototypów wizualnych!

Technologie i „frameworki”

W trakcie realizacji projektu musieliśmy określić docelowe środowisko systemowe witryny – czyli na jakim serwerze WWW witryna będzie udostępniana i w jakiej technologii zostanie zaprojektowana. Przy wyborze kierowaliśmy się głównie wymaganiem niskich kosztów zakupu oprogramowania i niskich kosztów jego utrzymania oraz doświadczeniem firmy projektowej. Wybrano wyłącznie technologie „open source”:

  • system operacyjny – Linux Debian Sarge
  • Web serwer – Apache
  • języki programowania i opisu – PHP, XHTML, CSS, JavaScript
  • akcelerator PHP – eAccellerator
  • baza danych – MySQL

Na szczęście nie trzeba było szukać kompromisu pomiędzy wysoką jakością, stablinością, nowoczesnością a ceną. Wybrane oprogramowanie pozwoliło zredukować do zera koszty licencji a jednocześnie jest swojego rodzaju standardem w tego typu aplikacjach na świecie. W przypadku wykorzystania oprogramowania „zamkniętego” koszty zakupu byłyby bardzo znaczące.
Dodatkowym czynnikiem determinującym wybór właśnie tych komponentów był gotowy „framework” do projektowania systemów klasy CMS – ez Publish. Środowisko to zaprojektowane jest własnie w języku PHP. Okazało się ono zaskakująco dojrzałe, efektywne i bardzo dobrze udokumentowane. Do zarządzania bannerami wybraliśy gotowe narzędzie phpAdsNew. Po uzgodnieniu szczegółów funkcjonalnych programiści mogli w miarę szybko rozpocząć pracę i zaprojektować większość funkcji witryny.

Programowanie – to „tygrysy lubią najbardziej”

Jak na internetowy projekt przystało, efekty pracy programistów były widoczne „on-line”. Na serwerach projektowych firmy utworzono specjalną domenę w której stale można było obserwować postęp prac. Taki mechanizm pozwolił na ciągły kontakt z nową aplikacją i dał możliwość szybkiego wychwytywania błędów. To w pewnym sensie zaczęło rekompensować niedostatki prototypowania we wczesnej fazie projektu. Optymizm zespołu w tym czasie chyba już był nieco mniejszy, gdyż z tej możliwości korzystało niewiele osób. Później, w trakcie testów jeszcze wielokrotnie zmienialiśmy założenia związane z działaniem niektórych funkcji, np. uprawnień użytkowników. Początkowo planowaliśmy trzy typy uprawnień: Administrator, Redaktor, Użytkownik. Jednak po zobaczeniu gotowych funkcji i układu treści okazało się, że konieczne jest wprowadzenie jeszcze jednego typu: Członek PTI OP. Ten typ uprawnienia spowodował, że musieliśmy zaprojektować całkowicie nowy obszar informacyjny, dostępny wyłącznie dla Członków naszego Oddziału. Ten obszar nawaliśmy Intranet. Ile pracy pociągnęła ta jedna zmiana… – szkoda mówić. Jednym z głównych elementów, który najdotkliwiej dotknęła późniejsza przebudowa, była szata graficzna. Okazało się, że nie została ona zaakceptowana dopiero na samym końcu projektu (!) Musieliśmy zaprojektować całkowicie nową szatę graficzną. Na szczęście ta zmiana nie była już tak pracochłonna – szablony stron spełniły dobrze swoje zadanie. Zmieniliśmy jeszcze wiele drobnych elementów. Które elementy się zmieniły można łatwo sprawdzić analizując aktualny wygląd i układ witryny i porównując z opisanymi wcześniej założeniami. Warto podkreślić, że umiarkowane wymagania związane z wyglądem witryny bardzo pomogły w pracy. Witryna nie została wyposażona w „wodotryski” w technologii Flash ani w wyskakujące okienka reklamowe (tzw. pop-up’s).

Testowanie – tego tygrysy nie lubią

Wielokrotnie, w różnych sytuacjach spotykałem się z opinią, że w projektach witryn internetowych dokładne testowanie zarówno techniczne jak i funkcjonalne nie jest aż tak bardzo istotne, gdyż bardzo łatwo jest wprowadzać poprawki wtedy, gdy zostaną wychwycone błędy. A błędy wychwytują za nas użytkownicy. Ten pogląd wydaje mi się niesłuszny. Co prawda faktycznie, niektóre drobne zmiany w wyglądzie lub działaniu można wykonać dosyć szybko, jednak łatwość wprowadzania zmian nigdy nie zastąpi dokładnego testowania. Testy z reguły są bardzo nudne i męczące, stąd programiści niechętnie sami testują aplikację uważając, że użytkownicy lepiej to zrobią. Natomiast użytkownicy też się zniechęcają do testowania, gdyż ich zdaniem to programiści powinni lepiej sprawdzać swoją pracę. I kółko się zamyka. Efektem jest niższa niż możliwa do uzyskania jakość pracy. W projekcie internetowym dodatkowym „hakiem” jest tzw. „wieloprzeglądarkowość” – co za koszmarne określenie. Okazuje się, że witryna może bardzo znacząco różnić się wyglądem w różnych przeglądarkach. Spowodowane jest to różnicami w interpretowaniu kodu strony przez poszczególne przeglądarki. Niestety IE okazał się przeglądarką dostarczającą najwięcej problemów programistom. Na potrzeby naszego projektu przyjęliśmy, że witryna powinna możliwie podobnie wyglądać w Internet Explorerze (jest najczęściej wykorzystywaną przeglądarką w Polsce i na świecie) oraz w przeglądarce Firefox. Ale i w Operze też testowaliśy witrynę. Dodatkowo konieczne było takie zaprogramowanie szablonów stron aby spełniać lub przynajmniej się zbliżyć do standardów W3C i WAI (osiągnięcie pełnej zgodności z tymi standardami i poprawne wyświetlanie w różnych przeglądarkach jest praktycznie niemal niemożliwe).
Warto wspomnieć, że w procesie testowania firma informatyczna dostarczyła bardzo interesujące internetowe narzędzie do zarządzania błędami. Pozwoliło to znacząco usprawnić opis i zgłaszanie błędów oraz ich usuwanie.

5. Było sztormowo ale przepłynęliśmy przez rafy i mielizny.

Dowodem na to, że przepłynęliśmy jest ta witryna i ten artykuł. Okazało się, że projekt nowej witryny internetowej wcale nie jest taki łatwy i prosty jak o tym mówi obiegowa opinia. Nie jest też on tani. Głównym kosztem w tego typu projekcie jest praca projektantów. Opierając się na oprogramowaniu „open source” eliminujemy co prawda koszty zakupu licencji ale praca pozostanie pracą – niezależnie od wybranej technologii. Nie bez znaczenia są też koszty zaplecza technicznego – gdzieś przecież ta witryna musi zostać posadowiona na czas projektowania. Po zakończeniu projektowania musi zostać umieszczona na jakimś docelowym Web serwerze o dostatecznie dobrych zabezpieczeniach. Wybrane technologie wcale nie są ani łatwe i proste. Wymagają dużej wiedzy i doświadczenia a więc wykwalifikowanej (czytaj: kosztownej) kadry programistów i projektantów.
Także wbrew pozorom tego typu projektów nie można robić bez ich dobrego przemyślenia i zorganizowania. Powinniśmy dobrze zaplanować wszystkie etapy projektu z bardzo dobrze zaznaczonym etapem prototypowania. Ogromną rolę w początkowej fazie projektu odgrwa tutaj wysokiej klasy grafik komputerowy.
Zespół (klient / dostawca) może pracować „wirtualnie” ale powinien mieć raz na jakiś czas (jeden raz na dwa – trzy tygodnie) spotkanie „face to face”. W przypadkach dużych rozbieżności zdań zespół powinien spotykać się tak często jak będzie to potrzebne. Odbiorca (użytkownik) witryny nie powinien polegać wyłącznie na doświadczeniu dostawcy usług – powinien sam aktywnie uczestniczyć zarówno w procesie określania wymagań jak i w procesie tworzenia prototypów a nawet w procesie testowania. To znacząco skraca czas trwania projektu – redukuje więc i koszty i stres projektantów zmuszanych do wprowadzania częstych zmian w aplikacji.

6. Sukces? – kto to wie?

Do tej pory nie wpomniałem o sukcesie projektu. Nie określiliśmy kryteriów sukcesu. Kiedy ten projekt osiągnie sukces? Czy wtedy gdy zostaną zaspokojone wszystkie wymagania – przecież wymagania się zmieniają. Może wtedy gdy zostanie zrealizowany w założonym budżecie i czasie? Koszty poniosła firma – nas one nie interesują. Czas? Ale od kiedy można liczyć start witryny? Przecież działała ona już bardzo wcześnie – na długo przed formalnym zakończeniem projektu. A może wtedy gdy zostaną osiągnięte określone wcześniej cele? Na to chyba będziemy musieli bardzo długo czekać – wszak niektóre cele nie są w pełni zależne od twórców witryny – zależą także istotnie od jej użytkowników.

Nasze doświadczenie pokazało, że projekt witryny internetowej jest zasadniczo różnym projektem w stosunku do innych typów projektów informatycznych. Ogromnie wiele zależy od aktywności użytkowników witryny, od jakości wprowadzonych informacji i ich użyteczności. Wielkie znaczenie ma promocja witryny. Często tzw. „start-up” jest niejawny – witryna rozpoczyna pracę na długo przed oficjalnym anonsem o rozpoczęciu jej działania. Tzw. „roll-out” dla tego typu projektu jest długi, znacznie dłuższy niż przy wdrożeniu programu do wystawiania faktur.

Myślę, że czas pokaże co będzie rzeczywistym sukcesem. Ten projekt trwa nadal i nie wiadomo kiedy się skończy 🙂 Wiele zależeć będzie od wyszkolenia użytkowników w zakresie wprowadzania treści. Należy przecież pamiętać, że ta witryna ma dwa oblicza: FrontOffice i BackOffice. FrontOffice to oblicze widoczne dla „świata”. BackOffice to ukryte oblicze, pozwalające na wprowadzanie treści i zarządzanie działaniem witryny – nie każdy je zobaczył. Dużo dobrego może zrobić tutaj Redaktor, którego jeszcze nie mamy a który może nadać odpowiedni status witrynie poprzez interesujący dobór treści.

7. To jeszcze nie koniec.

W tym artykule przedstawiłem swój punkt widzenia i doświadczenia. Nasz zespół skupił osoby o bardzo różnorodnym spojrzeniu. Spodziewam się celnych replik 🙂 – oczywiście na łamach witryny.
Chciałbym podziękować wszystkim osobom które zdecydowały się wziąć udział w tym projekcie. Moim zdaniem osiągnęliśmy sukces. Witryna działa – mamy medium komunikacji i propagacji informacji.

A ci którzy w tym projekcie udziału nie brali – niech żałują – ale tylko troszeczkę 🙂
Pewnie niebawem pojawi się jakiś nowy, interesujący projekt w naszym Oddziale.

Pozdrawiam,

P.S.
Witryna została zaprojektowana dla PTI w oparciu o oprogramowanie „open source” i sama jest „open source”. Każda jednostka PTI może więc skorzystać bezpłatnie z wyników naszej pracy. Wystarczy wysłać mejla.

Autor: Mirosław Kowalewski